kubusiowa piosenka

Kategoria: HYDE PARK



zwykły
2010-06-23, 14:04
  Uwaga: W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznane za wulgarne! Jeżeli nie jesteś pełnoletni lub Cię to razi – zajmij się czymś typowym dla nastolatków (np. oglądaniem stron z gołymi babami)!


Prosiak, Kubuś – dwa pijaki
Wpadli raz na pomysł taki:
Najebiemy się jak bela,
Będzie ubaw jak cholera.
Pomysł był to zakurwisty.
Poszli kupić wódy czystej.
Wódka droga, choć niezdrowa,
Trzeba kasę skombinować.
Poszli w bramę
– prawda szczera
i czekają na frajera.
Ale w lesie cisza głucha
i cholerna zapiździucha.
Nagle Krzysio się pojawił
Prosiak w mordę go zaprawił
Kubuś z buta zapierdolił.
Prosiak podszedł – i ogolił.
Krwią ma ujebane ręce
Ale kasy jest już więcej
Za jeb*ne złote cztery
Będzie chlania od cholery.
Jest tu w Lesie Stumilowym
Taki sklep monopolowy
Gdzie jest wóda za dwa zety.
Sklep daleko jest niestety...
Mają jednak łeb chłopaki
Wpadli więc na pomysł taki
Aby szybko, jednym susem
Przebyć trasę autobusem.
Jadą sobie komfortowo
Myśląc, ze jest młodzieżowo.
Nagle wpadka – nie do wiary!
W autobusie są kanary!
Wiedz, ze nasi przyjaciele,
To nie łapsy są, nie cwele,
Nawet kanar – choć ch*j duży,
nie zakłóci im podróży.
W mordę mu chłopaki dali,
Z laczka w oko dojebali,
Zakończywszy w brzuch fajfusa
Wyskoczyli z Ikarusa.
Wnet dotarli do sklepiku.
Wtem miś mówi:
„muszę siku”.
Odlał się nie patrząc gdzie,
Nagle słyszy - ktoś się drze.
"Te, Puchatku! Pojebusie!
Co szczasz na mnie, ty fajfusie!
Przyjaciela nie poznajesz?
Na kolegę mocz oddajesz?"
Był to osioł Kłapouchy
Co to mimo zapiździuchy
Leczył kaca po libacji
I się ćwiczył w masturbacji.
„Kłapouchu, madafaku! Co tu robisz, ty jebaku?”
„Właśnie ciągnę se ogóra,
Gdy poczułem – ktoś mi siura!”
Poszli do sklepiku gazem,
siedem złotych mieli razem.
Wiec kupili dwie wódeczki,
I dwie wiśni buteleczki.
Obalili je szybciutko,
Poradzili se też z wódką.
Trunki szybka dają w głowę
I koncepty idą nowe:
Kubuś śpiewa jak w operze,
Prosiak beknął sobie szczerze,
Zaś Kłapouch – świntuch wielki,
Już przeleciał dwa wróbelki.
Na dupczenie się zebrało,
A że panien w lesie mało
Trzeba było pieprzyć ptaki,
Psy, wiewiórki i ślimaki.
Właśnie kiedy przyszła pora
Jechać wspólnie wraz gąsiora
Posłyszeli wtem trzy słowa:
„Co jest, kur*a?” – rzekł Pan Sowa.
Gdy spojrzeli się do góry
Zobaczyli dziób ponury.
To Pan Sowa z kolesiami
Tak zwanymi „dresiarzami”.
Trzeba wiedzieć, ze Pan Sowa
To osoba jest nerwowa.
Gdy się wkurwi,
daję słowo,
Wtedy całkiem jest chujowo.
Kubuś dostał pika z główki,
Wziął tez w brzuszek z bejsbolówki,
Gdy już leżał, goście w paskach
Kopli jeszcze z adidaska.
Się wkurwili przyjaciele.
Prosiak krzyknął:
„O wy cwele!”
Nagle poczuł ból pośladka
I podzielił los Puchatka.
Rzekł Kłapouch, kumpel trzeci:
„Mnie tak łatwo nie weźmiecie!”
Wyjął nóż z d... Prosiaka
I ugodził Sowę w... ptaka!
Co się dzieje! Krew się leje!
Osioł się jak pojeb śmieje,
Sowa zdycha krwawiąc z kroku,
A koledzy śpią na boku.
„Na nich kur*a!” Sowa kwika
„Trzeba pomścić mego Dicka!
Za me męki, za me bóle,
Niechaj zgina głupie ciule!”
Dresy Sowy to twardziele
I choć głupi są jak ciele,
To gdy trzeba komuś wjebać,
Oni wjebią komu trzeba.
To zbyt wiele dla osiołka.
„Znajdźcie se innego ciołka”
– wrzasnął tak do obu cweli,
Zwiał, i tyle go widzieli.
Dresy Sowy - to prostaki.
Się musieli wyżyć na kimś
A najbliżej był ich szef,
No to bęc! szefowi w łeb.
Trzeba kończyć nasze story,
Kto nie zasnął do tej pory
Chyba jest z pojebów rasy,
Albo zażył jakieś kwasy.
Taki morał naszej bajki:
Nie pij wódy,
nie rusz fajki,
Nie wal konia,
nie pal skrętów,
Nie podrabiaj dokumentów...
Siostry od tylca nie ruchaj,
Nie bij ludzi,
mamy słuchaj,
Załóż gumę przed ciupcianiem...
Dobra, kończę przynudzanie!
Tak się kończy nasza bajka.
Mister Sowa stracił jajka,
Reszta, po porannym piwie,
Żyła długo i szczęśliwie.


Podobne tematy:
Dziwne piosenki :P
[6131][Pytanie]Odtwarzanie piosenek i filmów
Szukam piosenki!!
szukam piosenki, help!!!!!
Piosenka poniżająca Aprilie!! Ratujmy jej honor!!
Piosenkowy pojedynek :D